Blog
Contra Gentiles
Tomasz P. Terlikowski
Tomasz P. Terlikowski Ojciec dzieciom, mąż żonie.
304 obserwujących 483 notki 1873094 odsłony
Tomasz P. Terlikowski, 4 lutego 2015 r.

Rasistowskie zakusy lewicy

Rasizm i pogarda dla Afryki siedzi jednak w polskiej lewicy głęboko. I wyłazi jej jak słoma z butów sowieckim politrukom. Ogłada, poselskie diety czy profesorskie tytuły nie są w stanie tego zmienić.

Kilka miesięcy temu pogardzie dla Afryki i dla katolików dała wyraz Magdalena Środa, która uznała, że to jedyny kontynent, na którym mogą przebywać katolicy i wysyłając tam Krzysztofa Ziemca. Teraz do grupy lewicowców-rasistów dołączył Andrzej Rozenek, który do Afryki wysłał mnie i moją rodzinę. „Panie Tomaszu Terlikowski! Jedź Pan na stałe wraz ze swoją liczną rodziną do Nigru lub Burkina Faso!” - napisał Andrzej Rozenek na swoim blogu na stronach tygodnika „Wprost”.

Co takiego nie podoba się Andrzejowi Rozenkowi w Afryce? Otóż to, że tam ludzie mają dzieci, a to przecież skandal niebywały, bo dzieci są od tego, żeby je na różnych etapach życia zabijać, a nie od tego, by traktować je jak dar (co robią, przy wszystkich problemach, z jakimi mierzy się Zielony Kontynent, Afrykańczycy). To samo nie podoba mu się także w mojej rodzinie, choć to akurat moje dzieci będą zarabiać na emerytury rozmaitych rozenkopodobnych. Taka perspektywy nie mieści się jednak Rozenkowi w głowie. Tak jak nie mieści mu się w głowie, że problemy Afryki nie biorą się z tego, że tam rodzą się dzieci, a z tego, że politycy zachodni bezlitośnie wykorzystują ten kontynent kierując się wyłącznie logiką zysku. A miejscowi politycy łupią rodaków jak tylko mogą.

Poseł Rozenek swoim wpisem, w którym przekonywał mnie, że w Stanach Zjednoczonych ludzie nie mają dzieci, dokładnie tak jak w Polsce, pokazał, że o demografii ma pojęcie mniej więcej takie jak kura o pieprzu. Otóż, żeby w Stanach Zjednoczonych wskaźnik urodzin wynosił ponad 2.06 (w Polsce wynosi o wiele, wiele mniej), to biorąc pod uwagę, że około 40 procent małżeństw cierpi na bezpłodność albo ma problemy z płodnością, to przeciętne płodne małżeństwo musi mieć od trójki dzieci w górę. I tak tam jest. W USA nikogo nie zaskakuje rodzina z piątką czy szóstką dzieci i nikt nie wyrzuca jej do Burkinia Faso czy Nigru, jak zrobił to wobec mnie Andrzej Rozenek. I właśnie dlatego Amerykanie mają przyszłość, czego nie da się powiedzieć o Twoim Ruchu, który na szczęście powoli abortuje się sam!

Tomasz P. Terlikowski

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

Zobacz komentarze

Tematy w dziale